Po dwóch latach pandemicznych obostrzeń wreszcie nasza szkolna i parafialna wspólnota ponownie mogła spożyć śniadanie wielkanocne i świętować śmigus – dyngus.
Tę sympatyczną inicjatywę, kilka lat temu, zapoczątkowały nasze nauczycielki. Pomysł spotkał się z pozytywną reakcją parafian, zwłaszcza tych, którzy nie mogą spędzić świąt wielkanocnych w ojczyźnie.
Aby ukoić tęsknotę za polskimi tradycjami – parafialne „jajeczko” na stałe zagościło w Poniedziałek Wielkanocny w kalendarzu wydarzeń parafialnych w polskim kościele w Amsterdamie.
W tym roku frekwencja uczestników była wyjątkowo liczna.
Po mszy świętej o godzinie 12, w sali przykościelnej, dla parafian została przygotowana prawdziwa uczta. Na stole, nakrytym białym obrusem, czekały apetyczne potrawy: jajka, sałatki, wędliny, sery, różnego rodzaju ciasta – serniki, mazurki, babki i przekładańce.
Gdy wierni zgromadzili się wokół stołu, ksiądz Krzysztof odmówił modlitwę błogosławiąc pokarmy i osoby zaangażowane w przygotowanie poczęstunku. Wspólny posiłek stwarzał okazję nie tylko do degustacji polskich smaków, ale też do rozmowy i bliższego poznania się parafian, co jest ważne zwłaszcza dla osób samotnych na emigracji.
W międzyczasie wesoło (i mokro!) zrobiło się na dziedzińcu przykościelnym. Pogoda dopisała, więc – jak nakazuje stary polski obyczaj – dzieci, młodzież i dorośli ochoczo oblewali się wodą.
Uśmiechy nie znikały z twarzy, co dowodzi, że impreza była udana.

Wielkie podziękowania niech popłyną do wszystkich osób, które przyczyniły się do organizacji tego przyjemnego wydarzenia: do pań nauczycielek, pań z rady parafialnej, do mam przygotowujących ciasta i sałatki oraz tatusiów ustawiających stoły.
Zapraszamy do obejrzenia zdjęć pana Johna Louwerse`a upamiętniających zarówno momenty bardziej podniosłe, jak i te swobodniejsze, wesołe.

Tekst przygotowała: Emilia Bielawska

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.